Po prostu za dużo słów
Rozmawiają Lidia Zielińska oraz Anna Zielińska i Dominik Puk
Zgłoś błąd
Zauważyłeś błąd w danych? Daj nam znać — poprawimy to.
Dziękujemy!
Twoje zgłoszenie zostało wysłane. Sprawdzimy je jak najszybciej.
O książce
Opis dostarczony przez wydawcę
"Po prostu za dużo słów" to barwna, pogłębiona rozmowa poświęcona karierze kompozytorskiej i pedagogicznej Lidii Zielińskiej, inkrustowana anegdotami rodzinnymi i towarzyskimi, wydobywanymi przez kompozytora Dominika Puka, absolwenta profesorki, i skrzypaczkę Annę Zielińską, prywatnie córkę kompozytorki Pustynnienia.
W tych „słownych pejzażach” przeplatają się wątki z obszarów sztuki, kultury, polityki, socjologii, nauki i technologii. Ostatecznie jednak rozmowa zawsze powraca do muzyki – odczuwanej nawet „przez drgania w organizmie”. Obejmuje ona między innymi eksperymenty w zakresie technik, form i idei twórczych, eksplorację nowych technologii, a także poszukiwanie równowagi między tradycyjnymi instrumentami akustycznymi a elektroakustycznymi. W poszczególnych wątkach rozmowy toczą się wokół autorskich instalacji i realizacji projektów intermedialnych, refleksji teoretycznej – szczególnie nad kulturą Dalekiego Wschodu oraz pejzażem dźwiękowym (soundscape) – a wreszcie próby uchwycenia przewartościowań, które odcisnęły piętno na muzyce Zielińskiej w ostatnich dwóch dekadach. To także słodko-gorzka opowieść o byciu kobietą kompozytorką w patriarchalnym świecie, potrzebie dążenia do niezależności twórczej i finansowej, o życiu artystów w PRL-u, wartości otwierania się na inność, zagrożeniach dostrzeganych w aktualnej sztuce i tych płynących z unifikacji kulturowej.
Z rozmów wyłania się portret artystki dążącej do niezależności twórczej, artystki osobnej, z radością chłonącej i przetwarzającej wszystko, co życie niesie, otwartej na to, co nowe, na czerpanie „z ogrodu nauk”, by przywołać tytuł jednego z jej utworów, a przede wszystkim na drugiego człowieka.
Wydanie (1)
Polskie Wydawnictwo Muzyczne
256 str.
ISBN 9788322452967
Seria: Ludzie świata muzyki