Okładka: Farmazony. O tym, jak stałem się własną matką

Farmazony. O tym, jak stałem się własną matką

Zgłoś błąd

Zauważyłeś błąd w danych? Daj nam znać — poprawimy to.

Dziękujemy!

Twoje zgłoszenie zostało wysłane. Sprawdzimy je jak najszybciej.

O książce
Opis dostarczony przez wydawcę

Marzy mi się nowiusieńki pionowy odkurzacz i błyszczący air fryer.

Najlepszy prezent na święta to nowe ręczniki i ceramiczna patelnia.

Co pięć minut dzwonię do mamy i farmazonię o zupełnie poważnych głupotach.

I akurat gdy się z niej nabijam, że znów myje pudełko po lodach śmietankowych, żeby zamrozić koperek, moje zapasowe śrubki do mebli wrzucam do opakowania po pistacjowych. No co?! Przecież mogą się przydać.

I nagle uderza mnie ta straszna prawda… stałem się własną matką!

Ale jak to? Jeszcze wczoraj byłem w podstawówce, a dziś mam załatwiać kredyt na własne mieszkanie?

Dorosłość nadeszła, tymczasem ja czuję się jak Kevin sam w domu. Po wyprowadzce od rodziców mój pokój zniknął z powierzchni ziemi i gdy wpadam z wizytą, śpię w kącie na dmuchanym krokodylu. I potem nikt nie dzwoni za mnie do fizjo. Do małej awarii kranu sprowadzam tatę z drugiego końca Polski, a na liście zakupów znowu mam tylko makaron z pesto, ewentualnie obiad z Żabki.

Cóż, w Simsach życie było dużo prostsze…

Eryk Bielawski (@bielavsky) podbił TikToka rozczulającymi i hiperprawdziwymi skeczami, w których z pełnym zaangażowaniem odgrywa rozmowy telefoniczne z mamą lub inne scenki z życia rodzinnego. Kipiąca humorem seria „Farmazony” jednocześnie bawi i wzrusza.

Któż z nas nigdy nie farmazonił z mamą, niech pierwszy wybierze jej numer!

Wydanie (1)

Okładka: Farmazony. O tym, jak stałem się własną matką
Miękka oprawa, ze skrzydełkami 24 września 2025

Znak

208 str.

ISBN 9788383676487