Polskie reportaże [TOP 15]
Polska szkoła reportażu to nie slogan — to zjawisko, które ma swoje nazwiska, swoje wydawnictwa i swoje miejsce na mapie światowej literatury faktu. Kapuściński wyznaczył standard, ale kolejne pokolenia reportażystów nie poszły śladem mistrza — poszły własną drogą, często bliżej domu, głębiej w krajobraz, który znają z pierwszej ręki. W efekcie polska literatura reportażowa ostatnich dwóch dekad jest jedną z najbardziej żywych i odważnych na kontynencie. To literatura, która nie boi się tematów trudnych, nierozstrzygalnych i takich, których nie da się zamknąć w jednoznacznej tezie. Reportażyści na tej liście jeździli na Śląsk i na Ukrainę, do domów opieki i do kopalni, do rodzin ofiar i do samych sprawców. Pisali o Polsce, której nie ma w telewizji — prowincjonalnej, często przemilczanej. I pisali o Polsce, która zmienia się szybciej, niż ktokolwiek potrafi za tą zmianą nadążyć. Każda z tych książek jest dokumentem — ale dokumentem napisanym z literacką ambicją, która sprawia, że czyta się je jak powieści.