Okładka: Wizyta arcybiskupa

Wizyta arcybiskupa

Zgłoś błąd

Zauważyłeś błąd w danych? Daj nam znać — poprawimy to.

Dziękujemy!

Twoje zgłoszenie zostało wysłane. Sprawdzimy je jak najszybciej.

O książce
Opis dostarczony przez wydawcę

"Wizytę arcybiskupa" można potraktować jako luźną kontynuację poprzedniej powieści Ádáma Bodora. Podobnie jak w przypadku "Okręgu Sinistra", autor osadził akcję w mistrzowsko opisanej, niewielkiej, odciętej od świata, zagubionej gdzieś w samym sercu Karpat, na pograniczu Ukrainy, Rumunii i Węgier, osadzie, stawiając pytania, przed którymi staje dziś każdy myślący mieszkaniec naszego zakątka Europy – a mianowicie, czy istotnie w wyniku ostatnich przemian doszło do wymiany elit, jaka była natura zmian, które w ostatnich latach nastąpiły w tym regionie, na czym polegała transformacja i... czy w ogóle coś się zmieniło?

W Bogdanskiej Dolinie, gdzie rozgrywa się akcja powieści, doszło do zmiany systemu; dawnych strzelców górskich i podległych im szarych gąsiorów zastąpili teraz popi i seminarzyści. Chodzą jednak słuchy, że zmiany były to tylko pozorne – że doszło jedynie do zamiany kostiumów i dekoracji – żołnierze zrzucili mundury, wdziali sutanny, zapuścili brody i wrócili, by nadal niepodzielnie rządzić miasteczkiem. Mieszkańcy Bogdanskiej Doliny, leśnicy i okoliczni wieśniacy, szykują się na przyjęcie arcybiskupa, który ma ponoć odwiedzić ich z duszpasterską wizytą. Nikt nie wie dokładnie, kiedy przyjedzie, dlatego przed każdą niedzielą miasteczko ogarnia gorączka przygotowań. Ludzie przystrajają ulice, pieką ciasta, fryzują się, wypożyczają odświętne ubrania, piszą podania i prośby kierowane do jego eminencji. Popi natomiast organizują masowe badania i izolują chorych, zamykając ich w barakach zlokalizowanego koło wysypiska śmieci sanatorium dla gruźlików – nie można przecież narażać dostojnego gościa na ryzyko zarażenia się właśnie w ich miasteczku. Ludność znów dzieli się na równych i równiejszych, na zaufanych i tych, którzy pod byle pretekstem mogą wylądować w sanatorium. Znów wszystko jest po staremu.

"Wizyta arcybiskupa" może być interpretowana jako głos w dyskusji, jaka rodzi się dziś w Europie Środkowej, jako próba samookreślenia się w nowej sytuacji, jako uniwersalna refleksja nad naturą władzy i relacją rządzący – rządzony. Jednocześnie, dzięki mistrzostwu języka, dostarcza niezapomnianych przeżyć estetycznych, pozwalając zarazem polskiemu czytelnikowi na pełniejsze zapoznanie się z twórczością wybitnego węgierskiego pisarza, Ádáma Bodora - tegorocznego laureata Węgierskiej Nagrody Literackiej (za książkę "Zapach więzienia"). Nagrodę tę (jest to nagroda Fundacji "Węgry w Europie") przyznano po raz drugi; w ubiegłym roku jej laureatem był Peter Esterházy. Jest to najważniejsza nagroda literacka na Węgrzech.

"W Bogdańskiej Dolinie nie rządzą już strzelcy górscy. To miejsce zajęli tiraspolscy mnisi na rowerach i nieme, senne psy. Pułkownicy sprawujący niegdyś rządy gdzieś przepadli i teraz nad porządkiem czuwa wikariat. Nie dowiemy się, dokąd odeszli wojskowi. Po prostu pochłonęła ich przeszłość. Nie dowiemy się, skąd wzięli się duchowni. Przestrzeń Bogdańskiej Doliny jest samowystarczalna i produkuje zdarzenia wyłącznie na własny użytek.

Wiem, że to niemądre, ale nie mogę się powstrzymać i podczas lektury książek Bodora rozkładam przed sobą mapę. Tak było w przypadku "Okręgu Sinistra", i tak jest w przypadku "Wizyty arcybiskupa". Po prostu muszę umieszczać w realnej przestrzeni bodorowską przestrzeń wymyśloną, przestrzeń, w której błądzą jego bohaterowie.

Tak się składa, że kilka razy podróżowałem w tamte strony i dzisiaj doznaję dziwnego wrażenia, że podróżowałem do wnętrza czyjejś opowieści. Dzisiaj ta zwyczajna geografia, którą można odczytać wprost z mapy, nabiera cech mitycznych i uniwersalnych. Powieściowe Okręg Sinistra i Bogdańska Dolina pozostawiły swoje ślady w siedmiogrodzkiej prowincji Maramuresz, gdzieś na rumuńsko-ukraińskiej granicy. Literatura najwyższej próby zawsze pozostawia ślady w realnej przestrzeni, ponieważ porządkuje i nadaje sens przypadkowym zdarzeniom z dziedziny historii, geografii, a zwłaszcza zdarzeniom z dziedziny tak chaotycznej jak ludzkie życie w ogóle".

Andrzej Stasiuk

"W odniesieniu do tej prozy określenie 'literatura piękna' przestaje być pustym terminem. Niezależnie od budzącej uznanie polityki Wydawnictwa Czarne, by promować pisarzy z regionów niedocenianych kulturowo (chciałoby się rzec – 'niedoczytanych'), wydanie 'Wizyty arcybiskupa' z czysto artystycznych względów zasługuje na rekomendację".

Justyna Jaworska, "Portal Księgarski"

Wydanie (1)

Okładka: Wizyta arcybiskupa
Miękka oprawa 2002

Wydawnictwo Czarne

100 str.

tłum. Małgorzata Komorowska

ISBN 9788387391539