Okładka: Mutacje, czyli ewolucja

Mutacje, czyli ewolucja

Zgłoś błąd

Zauważyłeś błąd w danych? Daj nam znać — poprawimy to.

Dziękujemy!

Twoje zgłoszenie zostało wysłane. Sprawdzimy je jak najszybciej.

O książce
Opis dostarczony przez wydawcę

Czy ktoś zastanawiał się nad tym, jak wyglądałby nasz świat, gdyby zwierzęta były inteligentne, a co więcej – umiałyby mówić? Czy to, co robimy z naszym środowiskiem jako ludzie, rozumna rasa (?), jest właściwe? Przedstawiony zbiór opowiadań nie jest odpowiedzią na te pytania, lecz wyraźnie sygnalizuje czytelnikom, że jesteśmy odpowiedzialni za nasz świat i inne stworzenia.

Na własne potrzeby autor zdefiniował te opowiadania jako nurt fantastyki proekologicznej. Trochę żartem, trochę z przekorą przedstawił kilka wersji swojego świata SF, świata zwierząt inteligentnych. Bo gdyby jednak trzeba było się z nimi porozumieć...

Jack Burlay – polski autor SF i kryminałów, piszący pod pseudonimem. Sam o sobie mówi, że jest bardziej rejestratorem wyobraźni, a nie pisarzem. Pisarz to za wielkie słowo dla autora short story. Przyznaje, że pisał przez wiele lat do szuflady i dopiero zachęta kilku osób, które przeczytały jego prace, skłoniła go do ujawnienia swojej twórczości. Mamy nadzieję, że czytelnikom spodoba się jego pióro i doczekamy się więcej opowiadań.

Wydanie (1)

Okładka: Mutacje, czyli ewolucja
Miękka oprawa 18 grudnia 2017

Wydawnictwo Naukowe PWN

162 str.

ISBN 9788394894900