Okładka: Limeryki na niedzielę. Czyli 102 historie spisane i narysowane, które mogą, ale nie muszą się zdarzyć

Limeryki na niedzielę. Czyli 102 historie spisane i narysowane, które mogą, ale nie muszą się zdarzyć

Zgłoś błąd

Zauważyłeś błąd w danych? Daj nam znać — poprawimy to.

Dziękujemy!

Twoje zgłoszenie zostało wysłane. Sprawdzimy je jak najszybciej.

O książce
Opis dostarczony przez wydawcę

Co Zorro z Saragossy może robić zamiast palenia papierosów? Dlaczego Hanna pije sama, a Marii zamiast masażu kamieniem zrobiono kolonoskopię?

Odpowiedzi czekają w środku tej książki – w 102 limerykach, które są w zamierzeniu lekturą lekką, przewrotną i niosącą osobliwą pociechę. Bo jaką ulgę może przynieść opowieść o Janie z miejscowości Zgoda, który dostał w twarz kartonem i workiem z bilonem, albo o dziadku z San Diego, który znał dzień i godzinę swojej śmierci? Otóż całkiem sporą: skoro takie historie przydarzyły się im, to czytelnikowi mogą, lecz nie muszą.

Prawda jednak jest taka, że ta książka powstała głównie dlatego, że Eryk lubi pisać limeryki, a Malina uwielbia rysować. A jeśli Ty, Drogi Czytelniku, zanurzając się w lekturze, uśmiechniesz się szczerze, a czasem zamyślisz nad specyfiką ludzkiej kondycji – tym lepiej. I właśnie tego Ci życzymy.

Wydanie (1)

Okładka: Limeryki na niedzielę. Czyli 102 historie spisane i narysowane, które mogą, ale nie muszą się zdarzyć
Twarda oprawa 05 marca 2026

Wydawnictwo Poligraf

208 str.

ISBN 9788383086156