Karolina Wilk-KINKA
2 książki
W 2016 roku załamał mi się cały świat - w jednym momencie straciłam pracę, ciążę i dowiedziałam się o raku. To był najtrudniejszy czas w moim życiu. Miałam 29 lat, męża, 3,5 letniego syna i głowę pełną marzeń i pomysłów. To był dla mnie punkt zwrotny i początek naszej życiowej rewolucji. Pisze “naszej”, bo kiedy ktoś w domu choruje, to tak naprawdę choruje cały dom.
Od tego czasu zaczęłam bardziej doceniać życie i dzielić się tym z innymi za pomocą mediów społecznościowych. Dodatkowo zaczęłam wspierać osoby, które także mierzą się z rakiem tarczycy - opisywałam krok po kroku leczenie, dzieliłam się wskazówkami, życiem codziennym po raku, powrotem do zdrowia, napisałam darmowego ebooka “Rak tarczycy. I co dalej?”, który jest pobierany z bloga cały czas - jest darmowy, bo to mój dług wdzięczności wobec losu, że mi się udało. Wspieram też różnego rodzaju akcje i kampanie dotyczące zdrowia tarczycy. Moje dzielenie się prostą receptą na szczęście, bez wzniosłego “coachingu” spotkało się z bardzo pozytywnym i ciepłym odbiorem. “Twoje notatki zmieniają życie, dlaczego tego nie zbierzesz i nie wydasz, jako książkę?” – właściwie to od kiedy zaczęłam pisać krótkie, życiowe notatki na instagramie, nie było dnia, kiedy w skrzynce odbiorczej nie znalazłam takiej wiadomości. Długo się przed tym broniłam, aż w końcu przyszedł ten dzień, kiedy… uwierzyłam, że warto to zrobić. I napisałam “30 notatek z życia”, które wiem, że zmieniają życie innych na lepsze.
Od tego czasu zaczęłam bardziej doceniać życie i dzielić się tym z innymi za pomocą mediów społecznościowych. Dodatkowo zaczęłam wspierać osoby, które także mierzą się z rakiem tarczycy - opisywałam krok po kroku leczenie, dzieliłam się wskazówkami, życiem codziennym po raku, powrotem do zdrowia, napisałam darmowego ebooka “Rak tarczycy. I co dalej?”, który jest pobierany z bloga cały czas - jest darmowy, bo to mój dług wdzięczności wobec losu, że mi się udało. Wspieram też różnego rodzaju akcje i kampanie dotyczące zdrowia tarczycy. Moje dzielenie się prostą receptą na szczęście, bez wzniosłego “coachingu” spotkało się z bardzo pozytywnym i ciepłym odbiorem. “Twoje notatki zmieniają życie, dlaczego tego nie zbierzesz i nie wydasz, jako książkę?” – właściwie to od kiedy zaczęłam pisać krótkie, życiowe notatki na instagramie, nie było dnia, kiedy w skrzynce odbiorczej nie znalazłam takiej wiadomości. Długo się przed tym broniłam, aż w końcu przyszedł ten dzień, kiedy… uwierzyłam, że warto to zrobić. I napisałam “30 notatek z życia”, które wiem, że zmieniają życie innych na lepsze.
Zgłoś błąd
Zauważyłeś błąd w danych? Daj nam znać — poprawimy to.
Dziękujemy!
Twoje zgłoszenie zostało wysłane. Sprawdzimy je jak najszybciej.