Jacek Wciórka
1 książka
Prof. dr hab. n. med. Jacek Wciórka
Szczęśliwie, niezawodne uczucia najbliższych, mozolne odkrywanie ponadczasowej nadziei, idea harcerska i młodzieńcze marzenia o lepszym świecie podpowiadały mi lekarskie powołanie, a zaraz potem trudne drogi i bezdroża psychiatrii. Wędrując po nich od ponad półwiecza, w wielu rolach i na wielu stanowiskach, coraz mocniej doceniam wartość racjonalnej myśli psychiatrycznej mojego mentora prof. Jana Jaroszyńskiego, przyjaźni wielu koleżanek i kolegów wskazujących kierunek na kolejnych rozdrożach praktyki psychiatrycznej i, co najważniejsze, bezcenną wiedzę płynącą z asystowania pacjentom, towarzyszom wędrówki w zmaganiach z kryzysem zdrowia psychicznego, cierpieniem, ale i brzemionami piętnującego dystansu społecznego. Tę wiedzę i wartości próbowałem pożytkować w refleksji i praktyce klinicznej, badawczej, publikacyjnej, edytorskiej, szkoleniowej, co jednak nie rozpraszało świadomości gorzkiego dysonansu między deklaracjami postępu w psychiatrii a mizerią losu oferowanego populacji oraz osobom korzystającym z pomocy psychiatrycznej. Rodzaj buntu wobec tego rozdźwięku wyrażony hasłem środowiskowej reformy systemu ochrony zdrowia psychicznego naglił do aktywnego uczestnictwa w wielu ciałach eksperckich i doradczych, inicjatywach popularyzatorskich i obywatelskich, do przygotowywania i wdrażania Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, zaangażowania w realizację pilotażu CZP, inicjowania pomocy środowiskowej w Instytucie. Do otwierania drzwi i usuwania barier. Szukania drogi mimo przeciwności i wbrew nim. Do czuwania nad przesłaniem i treścią tego tomu.
Szczęśliwie, niezawodne uczucia najbliższych, mozolne odkrywanie ponadczasowej nadziei, idea harcerska i młodzieńcze marzenia o lepszym świecie podpowiadały mi lekarskie powołanie, a zaraz potem trudne drogi i bezdroża psychiatrii. Wędrując po nich od ponad półwiecza, w wielu rolach i na wielu stanowiskach, coraz mocniej doceniam wartość racjonalnej myśli psychiatrycznej mojego mentora prof. Jana Jaroszyńskiego, przyjaźni wielu koleżanek i kolegów wskazujących kierunek na kolejnych rozdrożach praktyki psychiatrycznej i, co najważniejsze, bezcenną wiedzę płynącą z asystowania pacjentom, towarzyszom wędrówki w zmaganiach z kryzysem zdrowia psychicznego, cierpieniem, ale i brzemionami piętnującego dystansu społecznego. Tę wiedzę i wartości próbowałem pożytkować w refleksji i praktyce klinicznej, badawczej, publikacyjnej, edytorskiej, szkoleniowej, co jednak nie rozpraszało świadomości gorzkiego dysonansu między deklaracjami postępu w psychiatrii a mizerią losu oferowanego populacji oraz osobom korzystającym z pomocy psychiatrycznej. Rodzaj buntu wobec tego rozdźwięku wyrażony hasłem środowiskowej reformy systemu ochrony zdrowia psychicznego naglił do aktywnego uczestnictwa w wielu ciałach eksperckich i doradczych, inicjatywach popularyzatorskich i obywatelskich, do przygotowywania i wdrażania Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, zaangażowania w realizację pilotażu CZP, inicjowania pomocy środowiskowej w Instytucie. Do otwierania drzwi i usuwania barier. Szukania drogi mimo przeciwności i wbrew nim. Do czuwania nad przesłaniem i treścią tego tomu.